KANBrief 1/19

Szybkozłącza w maszynach budowlanych: lepsza ­norma dla bezpieczeństwa

© BG BAU
Wechselvorgang einer Schnellwechseleinrichtung an einer Baumaschine: der Bolzen greift in das Werkzeug

Prace przy użyciu maszyn budowlanych często wymagają zastosowania różnych narzędzi do montażu wysięgnika. Szybkozłącza umożliwiają operatorom maszyn przełączanie narzędzi bez opuszczania elementów sterujących maszyny. Niestety, wiele poważnych lub nawet śmiertelnych wypadków zdarza się, gdy narzędzia nie są prawidłowo połączone z szybkozłączem i w konsekwencji odpadają. KAN angażuje się w prace nad udoskonaleniem odpowiednich norm, aby konstrukcje szybkozłączy były bezpieczniejsze.

Szybkozłącza hydrauliczne stosowane są przede wszystkim w koparkach. Są one mocowane do wysięgnika koparki i umożliwiają montaż narzędzi niezbędnych do pracy, takich jak łyżki koparko-ładowarki, dłuta lub szczypce do rur, w ciągu zaledwie kilku sekund. W tym celu narzędzia są zaczepiane z jednej strony i blokowane z drugiej strony, zazwyczaj za pomocą sworzni na szybkozłączu, które są wpasowane w otwory lub mocowane pod wałkiem na narzędziu. Jeśli ta procedura została wykonana prawidłowo, narzędzie jest bezpiecznie przymocowane do koparki i może być używane.

Nieprawidłowe użycie jest praktycznie nieuniknione

W większości systemów szybkozłączy narzędzie blokowane jest po stronie przeciwnej do operatora. Operator nie jest zatem w stanie stwierdzić, czy sworznie są prawidłowo wyciągnięte, tzn. czy są one połączone z otworami, czy też nie. Niektóre systemy posiadają po stronie operatora sworznie sygnalizacyjne wskazujące, że sworznie załączające są wydłużone lub wykorzystują czujniki sygnalizujące przy sterowaniu maszyną, że szybkozłącze jest prawidłowo załączone. Nie zawsze od razu widać, że narzędzie nie jest prawidłowo zablokowane. Na przykład, jeżeli sworznie blokujące tylko mocno zaciskają narzędzie, ale nie blokują się nim prawidłowo, operator nadal może manipulować narzędziem. Jednak gdy narzędzie jest poddawane obciążeniu, pęka i z reguły odpada.

W informacjach dla użytkownika producenci zalecają metodę sprawdzenia, czy narzędzie jest zablokowane w prawidłowym położeniu. Można jednak przewidzieć, że w praktyce test ten często nie jest przeprowadzany. Potwierdzają to statystyki wypadków: według informacji BG BAU, Niemieckiego Zakładu Społecznego Ubezpieczenia Wypadkowego dla sektora budownictwa, w okresie od 2010 r. do połowy 2018 r. było to przyczyną 8 wypadków śmiertelnych i 45 poważnych wypadków. W większości tych wypadków przyczyną było nieprawidłowe zablokowanie urządzenia. Pokazuje to, że włączenie do koncepcji bezpieczeństwa czynnika zależnego od celowego działania człowieka nie jest skutecznym rozwiązaniem. Dyrektywa maszynowa UE wymaga, aby w trakcie analizy ryzyka uwzględnić możliwe do przewidzenia niewłaściwe użycie. W tym przypadku nie poświęcono temu zagadnieniu odpowiedniej uwagi.

Załącznik B do normy EN 474-1:2006+A5:2018, obecnie obowiązującej normy zharmonizowanej dla maszyn do robót ziemnych, określa wymagania dotyczące szybkozłączy. Wymagania te zostały zmienione i w niedalekiej przyszłości zostaną zastąpione odniesieniem do międzynarodowej normy ISO 13031 – Szybkozłącza. Chociaż niektóre wymagania zostały poprawione, test, który ma przeprowadzać operator nadal stanowi część koncepcji bezpieczeństwa.

Trzeba dostosować normalizację

Instytucje zajmujące się bezpieczeństwem i higieną pracy oraz organy nadzoru rynku w kilku krajach europejskich uważają, że obecny stan techniki jest bardziej zaawansowany niż ten opisany w normach. Na rynku dostępne są szybkozłącza, które zapewniają operatorowi informacje o stanie zamknięcia. Istnieją również rozwiązania konstrukcyjne, które zmniejszają prawdopodobieństwo odpadnięcia narzędzia w przypadku jego nieprawidłowego zablokowania w położeniu. Rozwiązania te umożliwiają operatorowi wykrycie usterki w odpowiednim czasie i podjęcie odpowiednich działań.

Grupa Robocza ds. Współpracy Administracyjnej (ADCO) europejskich organów nadzoru rynku odpowiedzialna za maszyny do robót ziemnych sformułowała kluczowe punkty, które powinny stanowić podstawę dla zmian w normie w celu zwiększenia bezpieczeństwa szybkozłączy i zapewnienia spójności z dyrektywą maszynową. Aby zmiany te zostały szybko wdrożone, powinno się je włączyć bezpośrednio do normy europejskiej.

W komitecie normalizacyjnym CEN powołano grupę, której zadaniem jest omówienie tych kwestii. Po pierwszych spotkaniach prace zostały jednak wstrzymane w oczekiwaniu na wyniki dyskusji grupy ds. maszyn Komisji Europejskiej. Mimo że doprowadziło to do opóźnienia prac nad tym ważnym zagadnieniem, pozytywne jest to, że opinia państw członkowskich UE może mieć w ten sposób bezpośredni wpływ na przeformułowanie wymagań normy. ADCO i grupa ds. maszyn powinny jak najszybciej omówić przedstawione propozycje przekazać je do CEN.

Cały rynek powinien również dołożyć starań, aby ulepszyć istniejący sprzęt. Dzięki temu praca na budowach stanie się bezpieczniejsza.

Dr Michael Thierbach thierbach@kan.de